Za nami kolejna edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) w Katowicach. Wśród liderów opinii i ekspertów silnie wybrzmiał głos branży dóbr luksusowych. Maciej Wojciechowski, Dyrektor Sklepów Stacjonarnych Domu Whisky, podczas rozmowy nakreślił obraz polskiego rynku whisky, który stał się ważnym segmentem gospodarki.
Koniec ery „jednej butelki”
Maciej Wojciechowski, związany z Domem Whisky od 2014 roku, podczas tegorocznego kongresu wspominał, jak zmieniła się skala biznesu w ciągu ostatniej dekady. Jeszcze w 2014 roku sprzedaż jednej butelki za 20 000 złotych była wydarzeniem, o którym media rozpisywały się przez kilka dni.
Dziś, jak przyznaje dyrektor Domu Whisky, takie transakcje nie robią na branży wrażenia. – Może nie codziennie, ale w każdym tygodniu sprzedajemy tego typu butelki. Gdyby nie było rynku na takie zapotrzebowanie, to byśmy takich butelek nie mieli w ofercie – mówił podczas EEC Talks 2026.

Rynek wart niemal miliard złotych
Liczby zaprezentowane podczas kongresu robią wrażenie. Cały polski segment alkoholi premium jest obecnie wart około 1,5 miliarda złotych. Co kluczowe, to właśnie whisky odpowiada za blisko 40% wartości całego rynku, czyli 900 mln złotych.

Kim jest polski kolekcjoner?
Maciej wskazał na dwie główne grupy odbiorców:
- Świadomi kolekcjonerzy indywidualni: Pasjonaci śledzący roczniki i limitowane nakłady.
- Klienci korporacyjni: Firmy wybierające unikatowe edycje, by podkreślić prestiż spotkań biznesowych.
Pojawiła się również niezwykła anegdota o jednym z polskich kolekcjonerów, który zakupił whisky za pół miliona złotych. Nie z myślą o konsumpcji, ale jako dziedzictwo dla przyszłych pokoleń. Dzięki temu, że whisky można przechowywać dekadami bez utraty jakości, jest ona doskonałą „kapsułą czasu”.
Inwestycja z duszą (i Bondem)
Choć whisky jest traktowana jako inwestycja, dyrektor Domu Whisky zaznacza, że jej wartość rośnie wolniej niż w przypadku luksusowych zegarków czy dzieł sztuki. Mimo to rynek jest rozgrzany – przykładem jest nadchodząca kolekcja z okazji rocznicy Jamesa Bonda. Choć butelek nie ma jeszcze fizycznie na rynku, praktycznie wszystkie zostały już wyprzedane.

Młode pokolenie i trend „NoLo”
Interesującym wątkiem była zmiana pokoleniowa. Młodsi klienci są bardziej wymagający – nie interesuje ich tylko etykieta, ale proces produkcji: rodzaj zboża, historia destylarni czy typ beczki.
Co ciekawe, Dom Whisky nie obawia się trendu alkoholi niskoprocentowych (NoLo). Porównuje degustację whisky premium do jedzenia luksusowej belgijskiej praliny – jedna wystarczy na cały wieczór, by dostarczyć maksimum doznań przy minimalnej ilości alkoholu.

Polska na mapie świata
Podczas gdy globalnym centrum luksusu stał się Szanghaj, Polska wyrasta na ważnego gracza w Europie. Maciej Wojciechowski podkreślił, że choć polskie środowisko kolekcjonerów jest dyskretne, to cechuje je ogromna kultura degustacji. Na rynku obok dominującej Szkocji coraz śmielej poczyna sobie także Irlandia.
Wystąpienie Macieja Wojciechowskiego na EEC 2026 pokazało, że whisky w Polsce to dziś synonim profesjonalizmu, edukacji i stabilnej wartości. W świecie, gdzie „luksus to doświadczenie”, Dom Whisky skutecznie buduje most między pasją a twardym biznesem.
źródło danych: Raport KPMG