- Jakie jest największe wyzwanie w zarządzaniu siecią barów premium?
Największym wyzwaniem związanym z zarządzaniem siecią Dom Whisky Cocktail Bar jest utrzymanie spójności i powtarzalności doświadczeń, których oczekują nasi goście -zarówno w zakresie najwyższego standardu obsługi, jak i wiedzy oraz profesjonalizmu naszych barmanów.
Każdy z naszych lokali oferuje największy w Polsce wybór alkoholi ze wszystkich segmentów cenowych, z wyjątkowo rozbudowaną półką produktów premium. Jednocześnie każdy bar zachowuje własną, unikalną historię, atmosferę i charakter.
Dla mnie kluczowym, a być może najważniejszym elementem jest atmosfera – to ona sprawia, że goście wracają do baru. Tworzą ją jednak ludzie: zespoły, które dzięki swojemu zaangażowaniu, pasji i wiedzy nadają temu miejscu wyjątkowy klimat.
To właśnie na ich barkach spoczywa budowanie relacji z gośćmi oraz konsekwentne wzmacnianie siły naszej marki.

- Jakie umiejętności są kluczowe dla dyrektora zarządzającego barami – tworzenie długofalowej strategii czy szybka reakcja na potrzeby gości i rynku?
Ze strony biznesowej strategiczne myślenie, planowanie i działanie długo lub krótkofalowe to jeden z kluczowych elementów każdej branży wyznaczający kierunki i trendy.
Tworzą go nasze zespoły, wdrażając realizację strategicznego podejścia. Jednak to aspekt techniczny.
Bar jest żywym organizmem, który reaguje tu i teraz. To przestrzeń tworzona przez ludzi, emocje i relacje. Budowanie pozytywnych więzi z gośćmi, przyjmowanie ich jak we własnym domu oraz zapraszanie do naszej historii – opowiadanej nie tylko poprzez koktajle, ale także przez starannie wyselekcjonowane produkty – tworzy miejsce, do którego chce się przychodzić i wracać, oraz klimat, w którym chce się zostać na dłużej.
Nasza historia jest również opowieścią o trzech wyjątkowych miastach, z którymi jesteśmy związani: Jastrzębiej Górze, Sopocie i Warszawie. To właśnie tam znajdują się nasze lokale Dom Whisky Cocktail Bar, a każde z tych miejsc wnosi do marki własny rytm, energię i charakter — od nadmorskiej swobody Jastrzębiej Góry, przez elegancki puls Sopotu, po kosmopolityczną dynamikę Warszawy połączoną z historyczną ulicą Nowego Światu. Razem tworzą spójną, ale wielowymiarową tożsamość Dom Whisky, w której goście mogą odnaleźć zarówno wyjątkową jakość, jak i autentyczne emocje.
Czy w barze reagujemy na potrzeby gości i rynku?
Ja bym określił to raczej jako spełnianie marzeń smakowych z częstym wyprzedzaniem oczekiwań naszych gości, staramy się mieć coś czego rynek jeszcze nie ma a my chcemy to już podać w kieliszku ze stosowną dekoracją ubraną w ciekawą opowieść.

- Co jest kluczowe w budowaniu zaangażowanego i zmotywowanego zespołu barmanów oraz obsługi w barach?
Siła firmy to ludzie którzy ją tworzą. W naszej pracy każdy z nas jest inny i każdy potrzebuje indywidualnego podejścia, osobnej formy motywacji, szkoleń, wsparcia.
Musimy znać swoją rolę na każdym szczeblu jednak dążyć do tworzenia jednego zespołu w którym każdy wie i czuje, że jest ważnym elementem całości.
Dla mnie priorytetem jest znaleźć i wzmacniać wszystkie najlepsze strony każdego z członków tego zespołu i prawidłowo je ukierunkować, a dopracować tylko to w czym czują się niepewnie, słabiej czy po prostu wzmacniać wiedzę w obszarach w których jest taka potrzeba i zainteresowanie.
Buduje to coś co dalej nazywamy zaufaniem, które w naszej pracy i wspólnych relacjach jest kluczowe do umacniania się w branży i tworzeniu silnego Teamu.
- Czy masz zasadę lub filozofię, która pomaga Ci skutecznie zarządzać zespołem w barach?
Kiedyś trafiłem na krótką historię, która uświadomiła mi, czym naprawdę warto kierować się w naszej branży -byciem Liderem, a nie tylko Szefem. Od tamtej pory jest to fundament mojej filozofii zarządzania.
Bardzo łatwo jest wydawać polecenia i egzekwować ich wykonanie. Rola lidera wymaga jednak czegoś znacznie więcej: zaangażowania, obecności i realnej współpracy z ludźmi. To właśnie one budują zaufanie – a bez zaufania nie da się zarządzać nawet jednoosobowym zespołem.
Współpraca to relacja dwustronna. Obie strony muszą potrafić wspierać się w trudniejszych momentach i wspólnie celebrować sukcesy, z których mogą być razem dumne. To wymaga otwartości i zaangażowania po obu stronach.
We współpracy kieruję się prostą zasadą:
Bądź – Słuchaj – Wspieraj.
Zespół nie może mieć wahania, by przyjść z pomysłem na budowanie silniejszej marki, ale też z problemem. Jako przełożony tworzę przestrzeń, w której każdy musi mieć pewność, że w trudnej chwili może liczyć na mój czas, rozmowę i realne wsparcie.

- Jak widzisz przyszłość barów premium w branży alkoholi – w kontekście doświadczenia gościa, trendów i digitalizacji?
Bar premium to bardzo spersonalizowana dziedzina, wymagająca wiedzy, zaangażowania i indywidualnego podejścia do gości.
To relacje budowane często latami, twarzą w twarz, słowem w słowo, to więź jakiej nie osiągnie się online.
Bar premium jest jak szlachetny trunek z prestiżowej destylarni, który trzeba pielęgnować i budować dzień po dniu, godzina po godzinie, ale rynek tego potrzebuje, bo jako ludzie, lubimy budować relacje tam gdzie czujemy się dobrze i komfortowo mając niejednokrotnie dosyć codziennej digitalizacji.
Sebastian Mikulski, Dyrektor Sieci Barów Domu Whisky